niedziela, 9 czerwca 2013

Rozdział pierwszy : zwykły wieczór z życia zwykłej dziewczyny

oczami Eweliny:

Mijało południe, wszyscy już pewnie wyszli na jakąś imprezę, a ja nadal tkwię w domu...-pomyślałam głośno.- Zadzwonię do Kat...- o wilku mowa, bo właśnie zawibrował mój iPhone a na ekranie pojawiło się jej zdjęcie.
-Hej skarbie.-krzyknęła wesoło gdy tylko odebrałam.
-Cześć.-powiedziałam monotonnie
-Co się stało?-domyślałam się że jej twarz zbladła.
-Nic, po prostu nie mogę się nigdzie urwać i wygląda na to że cały dzień spędzę w chacie.-mruknęłam.
-Hej,zawsze mogę do Ciebie wpaść!-oznajmiła.
-Hmm, w sumie...masz rację. Do zobaczenia u mnie.- zachichotałam po czym zakończyłam rozmowę.
Szczęśliwa usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor. Leciała jakaś denna telenowela i nagle mnie olśniło. Za tydzień miał się odbyć bal w szkole a ja wciąż nie miałam partnera. Moje rozterki przerwało mocne pukanie do drzwi. Kat...
-Witam,słońce.-przytuliła mnie, nawet nie przekraczając progu.-Jest ktoś u ciebie?
-Nie, ale rodzice będą za godzinie a Mary jest na urodzinach koleżanki.
-No to mamy cały dom dla siebie.-posłała mi złośliwy uśmiech i dodała- na godzinę..
-To..hmm..co robimy?
-Boże Ewel, co to w ogóle za pytanie?!-oburzyła się.-A swoją drogą masz jakąś wódeczkę ?
-Z tego co się orientuję to tylko zgrzewkę piwa.-uśmiechnęłam się.
-Otwieraj.-posłuchałam jej i rzuciłam jej jedną puszkę. Wieczór zapowiadał się wspaniale...
Wypiłyśmy po dwie puszki. Byłyśmy lekko rozkojarzone, ale nie można było powiedzieć o kacu.
Nawet nie zorientowałyśmy się że minęło już sporo czasu,dopóki ktoś a raczej mój tata nie przekręcił kluczy w drzwiach.
-Kurwa.-wykrztusiłam cicho.
Tata stanął przed nami jak wryty i upuścił klucze.
-Dziewczęta?! Co to ma do jasnej cholery znaczyć ?! Ewelino?!-posłał mi wrogie spojrzenie co oznaczało poważną rozmowę gdy Kat tylko wyjdzie.
-Ale tato, to nie tak...
-A jak młoda damo? Kiedy twoja koleżanka...-zerknął na Kat- wyjdzie będziemy musieli porozmawiać! Poważnie.
-Carl, co się stało ? - moja mama weszła do domu.
-To się stało Anno. To. Się. Stało.- wskazał na nas.
-To czyli co??-mama mrugnęła do mnie,mówiąc że będzie okej. Utrzymywałam z nią świetny kontakt byłyśmy jak przyjaciółki. Zawsze mogłam na nią liczyć.
-Kochanie czy ty naprawdę nie widzisz że nasza córka właśnie spożywa alkohol ??! Ona jest jeszcze nieletnia.-zagrzmiał.
-Carl, one są prawie dorosłe.
-Prawie.-powtórzył.
-Słuchaj, jestem jej matką i jeżeli jej pozwalam to znaczy że może pić piwo. A ja jej pozwalam.-syknęła na męża.
-Wiem ale to nieodpowiedzialne.
-Wiesz co może podnieś z ziemi klucze i idź się położyć, okej ??- ojciec wypełnił jej polecenie i odszedł.
-Dziękuje Pani. Uratowała mi pani dupę.-powiedziała Kat nie zważając na swój język.
-Nie ma za co. Jakby co jestem na górze.- zaśmiała się, puściła nam oko i weszła po schodach.
-Kocham twoją mamę.-szepnęła mi do ucha Kat.
-Ja też ją kocham.- odparłam. Byłam szczęśliwa że mogę mieć tak cudowną matkę...

#end


Jak wrażenia po pierwszym rozdziale?? Podoba się? Wiem, na początku może być nudno ale to przecież początek xD

Ola.

1 komentarz:

  1. to jaa. wrażenia świetne. Kat i Ewelina złe dziewczyny diablice xd. A jej mama. awww ja chcę taką. mój nick na stardollu to majeczka.life33

    OdpowiedzUsuń